Policja w Kinszasie, stolicy Demokratycznej Republiki Konga, ma pełne ręce roboty. Na komendach nie milkną telefony. Wydzwaniają mieszkańcy, przerażeni plotką, która błyskawicznie opanowała w zeszłym tygodniu ośmiomilionową metropolię. Plotka głosi, że po mieście grasują czarownicy, którzy kradną bądź zmniejszają penisy.Posty powiązane:
Hitlerowi urwano głowę
SMS-owa prewencja brytyjskiej policji
Bezdomna żyła przez rok w cudzej szafie
Układ GT200 w technologii 55 nm!
Zasnął pod wiaduktem - opóźnił 83 pociągi
Kobieta przez rok żyła w szafie. Nikt jej nie zauważył
Wezwał policję, bo chciał kupić kokainę
Walijska policja sfilmowała UFO?
Rumuni okradli pędzącą ciężarówkę!
Tajne związki mafii z masonerią